Recenzja karmy Farm Fresh

Recenzja karmy Farm Fresh

Recenzja karmy Farm Fresh

Karma marki Farm Fesh to wysokiej jakości karma filetowa, występująca w dwóch smakach: kurczaka i wołowiny. Soczyste kawałki mięsa są umieszczone w opakowaniu w całości i zanurzone w delikatnej, płynnej zalewie bez kolagenu i innych zagęszczaczy. Zarówno kurczak jak i wołowina to mięsa w jakości dopuszczonej do spożycia przez ludzi. Nie tylko konsystencja mięsa, ale też intensywny zapach zalewy z miejsca  przyciągają koty, które dosłownie nie mogą się doczekać, by dostać swoją porcję jedzenia. Duża ilość płynu w środku może też działać jako dodatkowe dosmaczanie lub też jako źródło płynów u zwierząt niechętnie pijących.

To jednak nie wszystko, bowiem największym „hitem” tej puszki jest umieszczona na górnej powierzchni mięsa... cała mysz. Tu jednak chciałabym uspokoić wszystkie wrażliwe dusze: nie jest to dorosła, duża mysz z oczami, futrem i długim ogonem zawiniętym wokół puszki. To, co znajdziemy w środku to tzw. mysi osesek karmowy – gryzonie karmowe są specjalnie hodowane i  uśmiercane po to, by mogły stać się pożywieniem dla innych zwierząt domowych (głównie dla gadów, jednak są one wykorzystywane także w żywieniu innych mięsożerców). W tym przypadku mamy do czynienia z oseskami dwudniowymi, hodowanymi w Czechach głównie na potrzeby ogrodów zoologicznych, których ubój odbywa się poprzez mrożenie. W takiej formie są transportowane do producenta puszek, a następnie zostają odmrożone i natychmiast przetworzone do formy gotowego produktu. Oczywiście wszystko to odbywa się z zachowaniem najwyższych standardów produkcyjnych oraz bezpieczeństwa.

 Oto, co możemy znaleźć w 100g (1 puszce) produktu:

Smak: kurczak

Smak: Wołowina

Białko: 13%

Białko: 13%

Tłuszcz: 6%

Tłuszcz: 6%

Włókno: 0,5%

Włókno: 0,5%

Popiół: 2,5%

Popiół: 2,5%

Wilgotność: 75%

Wilgotność: 75%

Tauryna: 1000mg/kg produktu

Tauryna: 1000mg/kg produktu

*Dane ze strony producenta: https://www.farmfresh.pet/catwetfood

 

Jak widać oba smaki praktycznie nie różnią się od siebie składem analitycznym. Karma jest też wzbogacana tauryną, choć nie w ilości pokrywającej zapotrzebowanie kota na ten aminokwas. Trzeba jednak zwrócić uwagę na fakt, iż karma ta nie jest dodatkowo suplementowana innymi istotnymi składnikami (np. witaminami), przez co nie spełnia parametrów karmy bytowej i jako taka nie może stanowić podstawy w codziennym żywieniu. Jest za to świetnym dodatkiem, urozmaicającym kocie posiłki, może być uznana za przekąskę i w takiej formie podawana 3-4 razy w tygodniu.

Jeśli chodzi o odczucia moje i moich kotów dotyczące mysiej karmy, to muszę przyznać, że choć podeszłam do tematu z pewną rezerwą i ostrożnością, to obecnie jestem z tego produktu bardzo zadowolona. Wszystkie koty, którym zaserwowałam taką przekąskę (łącznie 7 testerów) były nią nie tylko mocno zainteresowane i zjadły ją ze smakiem, ale też u żadnego z nich nie pojawiły się po jedzeniu problemy trawienne (co dla mnie, jako dla dietetyka, jest bardzo ważne). Może to świadczyć zarówno o wysokiej jakości tego produktu, jak również o tym, że jasny skład z etykiety jest zgodny z faktyczną zawartością puszki – gdyby było inaczej a w produkcie pojawiłyby się sztuczne dodatki prawdopodobnie od razu moje koty poinformowałyby mnie o tym poprzez fatalną zawartość kuwety. Tymczasem, pomimo faktu iż na co dzień jedzą one surową dietę BARF, po podaniu tej puszki nic się nie pogorszyło w ich trawieniu.

Jako behawiorystka i specjalistka w zakresie żywienia uważam, że tego rodzaju urozmaicenia dietetyczne, nawet jeśli pojawiają się w kociej misce jedynie od czasu do czasu, są bardzo potrzebne i wskazane. Pamiętajmy, że kot jest gatunkiem neofilnym, a więc bardzo często zmienia rodzaj ofiar, na które poluje (łącznie w jego repertuarze dietetycznym w naturze figuruje ponad 70 gatunków małych zwierząt, od gryzoni i innych ssaków, przez ptaki gady, płazy aż po owady). Karmienie kota przez całe życie jednym i tym samym rodzajem pokarmu nie tylko nie jest dobre dla jego układu pokarmowego, ale też dla psychiki – taki posiłek jest zwyczajnie nudny. Tymczasem tutaj mamy ciekawe, dietetyczne urozmaicenie o dobrym składzie, z którego możemy korzystać nie bojąc się o to, że zaszkodzimy naszym zwierzakom. W mojej ocenie takiej okazji nie można przepuścić...

*UWAGA – karmy nie nadają się dla zwierząt, które wykazują objawy alergii pokarmowej lub nietolerancji pokarmowej na białka kurze / wołowe, gdyż może pogorszyć samopoczucie i stan zwierzaka.

 

 

 

 

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Szukaj

Najchętniej czytane

Ta strona używa plików cookies. Dowiedz się więcej.